Co zrobić z włosami na czas treningu?

Problem dotyczący kwestii włosów podczas treningów dotyka nie tylko kobiet, lecz również niektórych mężczyzn. Większość osób z dłuższymi włosami zastanawia się, czy podczas treningu dobrze wyglądać, czy jednak postawić na wygodę.

A gdyby tak zaproponować obydwa rozwiązania w jednym? Rozpuszczone włosy narażone są na wyrwanie pod wpływem szybkich ćwiczeń – w spiętych natomiast niekoniecznie trzeba odstraszać. Zobacz jakie masz rozwiązania!

Pomysł na ujarzmienie krótkich włosów
W tym przypadku najlepszym rozwiązaniem będzie użycie opaski. Może być zwykła, plastikowa, która służy jedynie przytrzymaniu włosów lub materiałowa, która w chłodniejsze dni ociepli Ci uszy. Podobne zadanie spełni zawiązanie bandanki na włosach – na dodatek uzyskasz więcej uroku.
Niewątpliwą zaletą krótkich włosów jest to, że zaraz po treningu można je od razu umyć i w krótkim czasie (na pewno krótszym, niż w przypadku dłuższych fryzur) cieszyć się świeżymi włosami na nowo.

Włosy półdługie
Dla takiej długości włosów idealnie sprawdzi się zwykły koński ogon. Jeśli zacznie rozpadać się w trakcie treningu lub włosy zaczną wychodzić spod gumki – nie przejmuj się – w tym cały urok.

Innym pomysłem jest upięcie włosów w luźny (lub jeśli wolisz mieć włosy mocno spięte – w trwały) kok – możesz do tego użyć gąbki wypełniającej, aby okazał się większy, lub zrobić go naturalnie, jedynie z włosów.

Co z dłuższymi włosami?
Dla dłuższych włosów dobrym pomysłem na upięcia są wszelkiego rodzaju warkocze. Mowa tu nie tylko o zwykłych zrobionych na podstawie z kucyka, lecz o dobieranych zaczynających się od czubka głowy, o pięknie splecionych kłosach, a także koszyczkach okalających całą twarz!
Dla osób mających dłuższą grzywkę ciekawym pomysłem będzie upięcie jej w warkocz z przodu głowy i zakończenie na boku – z reszty włosów można zrobić koka lub kucyka.

Innym rozwiązaniem może być warkocz upleciony od karku, a z reszty włosów na czubku głowy upiąć w nieładzie kok.
Ostatnio w modzie są również tzw. warkocze bokserskie – zrobione po bokach głowy splotem do góry (wypukłe) oraz zaplecione do samych końcówek – idealnie w nich wyglądają posiadaczki długich i zdrowych włosów. Oprócz nieprzeszkadzających kosmyków wokół własnej twarzy dostrzeżemy zapewne nutkę zazdrości w oczach dziewcząt ćwiczących obok (i nie tylko dziewcząt!).

W kwestii upięć włosów na czas treningów wszystko zależy od tego jaki sport preferujemy, a także jak długie i gęste są nasze czupryny. Dla osób, które dużo skaczą i często ruszają całym ciałem warto przekonać się do upięć typu warkocz, kłos, dobierany lub mocny kok – aby włosy nie wymykały się w trakcie aktywności. Natomiast dla tych, którzy ćwiczą bardziej statycznie – przy maszynach i siłowo dobrym rozwiązaniem będą delikatnie, luźne upięcia takie jak kok, czy messy bun. Warto jednak zawsze zwracać uwagę co najbardziej pasuje do naszej twarzy, a także w czym dobrze się czujemy. Trening treningiem, ale zawsze należy wyglądać dobrze!

Podobne Artykuły

dodał
Poprzedni Wpis Następny Wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.